Pamiętam taki moment w moim życiu, kiedy seler naciowy był dla mnie straszną traumą. Moja pierwsza "porządna" dieta, małe porcje całkiem dobrego jedzenia i traumatyczne przekąski w postaci kawałków selera z serkiem topionym light. Nie dość, że bez smaku, to jeszcze ciągnęły mi się te nitki z selera... Zastanawiałam się kiedyś, czy jest w ogóle możliwe, żebym kiedyś polubiła selera... i jednak się udało ;)
Przepis
Składniki:
1/2 selera naciowegożółta kukurydza w puszce
ananas (najlepiej świeży, ale może też być w kawałkach z puszki)
zielony ogórek
wędlina do sałatki (np. szynka konserwowa lub parówki - w zależności od upodobań)
majonez
pół pęczka koperku
ew. sól do smaku
Wykonanie:
- Łodygi selera naciowego kroimy na pół i dalej w drobną kostkę.
- Odcedzamy kukurydzę.
- Ananasa koimy w plasterki, a następnie na mniejsze kawałki (np. w ósemki).
- Wędlinę kroimy w kostkę. Podobnie postępujemy z ogórkiem.
- Wszystkie składniki mieszamy w misce. Dodajemy ok. 2-3 łyżek majonezu.
- Szatkujemy koperek i dodajemy do sałatki. Próbujemy danie i w razie potrzeby dodajemy soli.
- Sałatkę przekładamy do miski i podajemy.
Smacznego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz